Autor Wątek: Linux czy Windows?  (Przeczytany 11307 razy)

Offline Klaus Korner

  • Techniczni
  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 937
  • Reputacja 69
  • Just Albi
    • Zobacz profil
    • Albi's Jogger
    • Email
Linux czy Windows?
« dnia: Kwiecień 24, 2008, 23:02:26 »
Och tak! Zacznijmy ogólnoorodlinowy flamewar ;)

Chciałbym was zapytać, jakiego systemu operacyjnego używacie. Oczywiście mógłby zajrzeć do statystyk, ale interesuje mnie dlaczego właśnie ten. Ciekaw jestem, ilu użytkowników Windowsa miało kontakt z Linuksem oraz dlaczego pozostali na Windows. Nie zamierzam w tym temacie promować żadnego z rozwiązań, kieruje mną czysta ciekawość.

Osobiście jestem użytkownikiem Ubuntu 8.04 LTS, świeżo po aktualizacji ;) Wiem też że spora część OT używa pingwinka. A jak jest z wami?


http://albi.vxe.pl - Z pamiętnika młodego programisty

Offline Eldian

  • Rycerz
  • ***
  • Wiadomości: 153
  • Reputacja -7
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 25, 2008, 06:30:47 »
Hmm... Windows 98 ;)
Czemu tak? Po pierwsze żeby bawić w linuksa wypadało by mieć wiedzę o programowaniu ;)
Inna sprawa że lubie sobie pograć w gierki na Windowsa, a dwóch partycji (linuks i win) nie chce mi się mieć :D

Kto za chwilę mnie zjedzie???? :D

Offline Solostran

  • Baron
  • ****
  • Wiadomości: 275
  • Reputacja 0
    • Komunikator ICQ - 5562566
    • Zobacz profil
    • Strona jak strona
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 25, 2008, 07:38:15 »
Nikt ;) Bo będą jechać po mnie :D A ja sobie używam, takiego systemu:



Do linuksa nie jest potrzebna wcale wiedza o programowaniu. Nie posiadam takiej praktycznie wcale, a tej którą posiadam nigdy nie musiałem używać ;) Linuks jest takim samym systemem operacyjnym jak windows, a często nawet lepszym. A czasem gorszym. Ale nie demonizujmy.
Styczność z linuksem i owszem miałem - dawno temu Red Hat, Mandrake, Mandriva, Ubuntu (i jego odmiany), Gentoo, Slackware (te dwa przez chwile w sumie..to już za trudne dla mnie było obawiam się), Fedora....a obecnie mam przygotowane nawet partycje pod pingwina, tylko zainstalować go nie mogę przez problemy z płytą :(
Generalnie do tego do czego używam systemu operacyjnego na chwilę obecną wystarczyłby mi Linuks. Ale grać się na nim praktycznie nie da ;) A ja bardzo lubię sobie pograć....
Wróciłem?

Offline Matelan

  • Testerzy
  • Baron
  • ***
  • Wiadomości: 471
  • Reputacja -48
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 25, 2008, 08:50:50 »
A ja używam Fedory, niestety tym razem nie zarzucę screenem, bo mój sprzęt padł totalnie i muszę znaleźć czas, coby jechać na gwarancję z połową części :)
A czemu akurat Fedora?
Otóż, z windowsem miałem duże problemy, bardzo często zdarzały mi sie nagłe pady (a wiadomo na pad systemu jeno pomaga reinstalacja), więc się wziąłem i zacząłem instalować, najpierw przez pewien czas był polski Aurox, ale on był dość dziwny (może przez to już nie istnieje), no a następna była Fedora, jak dobrze pamiętam wersja 6.
Co do grania w gry, pod Linuksem wcale nie jest tak strasznie, ostatnio oprogramowanie do odpalania gier/programów windowsowych bardzo sie rozwinęło i za pomocą wine'a naprawdę dużo rzeczy można odpalić.

A sam Linux cudna sprawa, jeśli człek jest laikiem może 98% rzeczy zrobić graficznie a po pewnym czasie może się zacząć bawić konsolą, co niejednokrotnie baardzo przyśpiesza robienie wielu rzeczy.

Offline BeerSerker

  • Szlachcic
  • **
  • Wiadomości: 96
  • Reputacja 8
    • Zobacz profil
    • :::eMZet :::
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 25, 2008, 09:27:41 »
Win XP... nie zarzuce screena bo mam burdel na pulpicie... :D
A dlaczego? Bo Windoze znam i nie chce eksperymentowac z jakimis Linuxami... ;] Ot za leniwy, a do tego jeszcze konserwa nielubiaca zmian... ;]
A XP bo jakos dobrze mi poki co dziala... mialem Viste seryjnie na lapka wrzucona, ale nic mi nie chcialo dzialac... ;]
A do tego jestem tylko zwyklym uzyszkodnikiem i nie mam zamiaru bawic sie w informatyka... ;] Jak mi sie cos zepsuje mam od tego paru znajomych... ;]
A ja tu nic nie wpisze...

Offline Klaus Korner

  • Techniczni
  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 937
  • Reputacja 69
  • Just Albi
    • Zobacz profil
    • Albi's Jogger
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 25, 2008, 09:35:36 »
Hmmmm Viśta o.0

Linux kiedyś wymagał sporej znajomości systemu. Obecnie dystrybucje user-friendly wymagają bycia idiotą ;) Tak jak systemy spod znaku M$. Nie będę się rozwodził. Powiem tylko, że dla mnie Vista to zbyt duża kobyła.

Co do gier - obecnie najnowsze rzeczy które da sie odpalić pod Linuksa - Heroes 5, PS2, PS3. Mnóstwo programów działa bezproblemowo, dla niektórych trzeba przekopiować biblioteki z Windowsa. Oczywiście w necie cała masa HOWTO, więc nie jest to trudne. Osobiście mam Windowsa XP na drugim dysku dla gier - nie narzekam, ale nie odpalałem chyba od dwóch tygodni (oczywiście że gram, znalałem po prostu ciekawe gry pod moje Ubuntu za darmo ;)).

Windowsa 98 komentować nie będę. Dziurawy to system i bez wsparcia technicznego. Chociaż i tak jest lepiej niż w Windowsie ME ;).


http://albi.vxe.pl - Z pamiętnika młodego programisty

Offline Eldurvin

  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 1538
  • Reputacja -10
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 25, 2008, 11:14:32 »
ja se mam fedorkę (7 na piecu, 8 na lapie) i mnie działa. na lapie czasem odpalam win XP jak cos musze tam zrobic, albo sprawdzic czy wam oro pod IE zadziala (:P), a gdzies w przepastnych glebinach PCta lezy sobie windows 2000 ktorego juz chybo rok nie widzialem :P

raz mialem jedna taka smieszna sytuacje, ze mi w piecu karta grafiki padla. se ja wymienilem na nowa i normalnie wszystko jezdzilo. nic nie musialem dotykac. (jakos w maju to chyba bylo)
cala sytuacja poszla w zapomnienie, az tu pewnego dnia postanowilem pograc w bs4 (na lapie za slaba grafika, to odpalam windowsa pod piecem). bylo to jakos w pazdzierniku. powital mnie ekran 640x480 px w 16 kolorach domagający się sterowników :D a czas sie chcial przestawiac z letniego na .... letni :D
(\__/)
(O.o )
(> < )*
This is Bunny!!
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

Offline Solostran

  • Baron
  • ****
  • Wiadomości: 275
  • Reputacja 0
    • Komunikator ICQ - 5562566
    • Zobacz profil
    • Strona jak strona
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 25, 2008, 11:37:37 »
A teraz się tych sterowników poczepiam ;) Na linuksie miałeś instalowane sterowniki producenta czy standardowe (nv dla geforce'ów czy właściwe dla kart ati?). I jak zachowałby się linuch jakby instalowane były stery producenta (wspomnę na przykład, że na chwilę obecną karty 9600gt nie są obsługiwane przez sterownik nv, a sterów producenta dla linucha trzeba szukać w zagrzebanych głęboko betach).
I druga sprawa - jak fajnie do niedawna wyglądała instalacja sterowników producenta pod linuskem (i pewnie do tej pory wygląda - pomijam tutaj livnę i gdzieniegdzie dołączony mechanizm instalacji sterowników własnościowych). Grzebanie w configach? Zabawa ze źle dobraną rozdziałką (na nv regularnie mam obraz przesunięty w prawo i zaniżone odświeżanie). Problemy z wyświetlaniem wartości odświeżania (35 Hz? hm...). A pod windą zainstaluję stery i....działa! I nie ma żadnych problemów ;)
Wróciłem?

Offline Aranwe

  • Techniczni
  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 2139
  • Reputacja -666
    • Zobacz profil
    • Imagination Creates
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 25, 2008, 12:17:46 »
Uwielbiam takie tematy :D

No, używam Linuksa (w tym momencie piszę z Fedory 8, ale już mam na dysku obraz iso nowiuśkiego Ubuntu 8.04, w najbliżyszch dniach stawiam :)). Windowsa w ogóle nie mam i problemów z tym związanych nie odczuwam, bo wszystko, czego potrzebuję, mogę zrobić na pingwinku :). Nowe dystrybucje są o dziwo prostsze w instalacji i użytkowaniu od Windows. Nie trzeba być jakimkolwiek informatykiem, żeby sobie poradzić. Stawiasz system i jedziesz, zero formatów, zero reinstalek... Pełen komfort.

W czym Linux wg mnie wypiera Windows:
-multimedia
-przeglądanie sieci
-programowanie
-o serwerach nie będę pisał, to jakby nas nie dotyczy :P


W czym Windows póki co wypiera Linuksa:
-sterowniki do sprzętu (wina monopolu Microsoftu, niestety... producenci jednak coraz częściej zauważają użytkowników wolnego oprogramowania)
-specjalistyczne oprogramowanie (+gry) (powód j.w.)


Ja robię na komputerze wszystko oprócz grania (nie mam czasu) i nie wyobrażam sobie robić tego na Windows, tam wszystko jest jakoś mało...intuicyjne... brzydkie... nie mam zbyt dużego wpływu na konfigurację systemu (zarówno pod względem wyglądu jak i pracy)... Poza tym każdy Windows wygląda tak samo a o pingwinkach tego nikt nie powie :P

Offline Solostran

  • Baron
  • ****
  • Wiadomości: 275
  • Reputacja 0
    • Komunikator ICQ - 5562566
    • Zobacz profil
    • Strona jak strona
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 25, 2008, 13:02:37 »
No i znów (tak się ładnie ustawię i w miarę możliwości pobronię sobie windy).
Gdzie są różnice w instalacji, że linuks okazuje się systemem prostszym? Bo ja takich nie widzę.

Cytuj
Nie trzeba być jakimkolwiek informatykiem, żeby sobie poradzić.
Przy windzie też nie ;)

Cytuj
W czym Linux wg mnie wypiera Windows:
-multimedia
-przeglądanie sieci
-programowanie

Przykłady? Argumenty?

I nie zwalajcie proszę winy za brak sterowników czy wsparcia na "monopol microsoftu". Taki jest rynek i MS ma święte prawo chcieć na nim dominować. Robienie programów czy czegokolwiek dla dwóch różnych systemów pociąga za sobą jednak koszta - a nie każdy producent ma ochotę je ponosić jeśli nie ma z tego wymiernego zysku.
Wróciłem?

Offline Irian

  • Jury
  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Reputacja 37
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 25, 2008, 13:36:02 »
Ja tam mam i windę i Linuksa w postaci Ubuntu. Windę do gier (nie chce mi się kombinować z winem) poza tym mamusia musi gdzieś układać swoje pasjanse ;)
Linux do wszystkiego innego. Czemu? A bo się przyzwyczaiłam. ;) W tym momencie jak mi się otwiera winda to nie wiem co ja mam tam zrobić i jak to wszystko działa :)
Z Linuksem zaczęło się od Slackware'a do którego używania zostałam zmuszona przez brata, i którego użytkowanie wspominam bardzo źle. No ale ponieważ sam system jest bezpieczniejszy, ładniejszy i w ogóle, to jak odłączyłam brata od mojego komputera zainstalowałam sobie Kubuntu i tak mi zostało.
Screena nie pokarzę, bo mój pulpit wygląda jak pobojowisko. Chyba 1/3 już jest zajęta różnymi ikonkami :|
A co do tego czy łatwo, czy trudno używać oba systemy, to jak dla mnie kwestia przyzwyczajenia. Żaden ze mnie informatyk a Kubuntu używa  mi się bardzo przyjemnie (czasem tylko jęczę Solowi, żeby mi coś tam zrobił bo mi nie idzie ;) ) Windę pewnie też bym obsłużyła jakbym przez parę tygodni pod nią siedziała.

Offline Ere

  • Techniczni
  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 1426
  • Reputacja -1
  • Że jak?
    • Zobacz profil
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 25, 2008, 14:57:43 »
A teraz się tych sterowników poczepiam ;) Na linuksie miałeś instalowane sterowniki producenta czy standardowe (nv dla geforce'ów czy właściwe dla kart ati?). I jak zachowałby się linuch jakby instalowane były stery producenta
Linux, nie linuch. Nijak by się nie zachował, działałby normalnie. Sprawdzone. :)

I druga sprawa - jak fajnie do niedawna wyglądała instalacja sterowników producenta pod linuskem (i pewnie do tej pory wygląda - pomijam tutaj livnę i gdzieniegdzie dołączony mechanizm instalacji sterowników własnościowych). Grzebanie w configach?
Nie, kilka kliknięć zwykle. :)

A pod windą zainstaluję stery i....działa! I nie ma żadnych problemów ;)
O ile akurat sterowniki np. do Radeona 9100 nie mają ochoty wieszać systemu przy odtwarzaniu wideo. Czyli nie ma żadnych problemów, o ile nie ma problemów.

Cytat: Solostran
Gdzie są różnice w instalacji, że linuks okazuje się systemem prostszym? Bo ja takich nie widzę.
(i ad programowania, multimediów i buszowania sieci)
Cytat: Solostran
Przykłady? Argumenty?
Ale odnośnie czego? Multimedów? Od kiedy w Windows dostaję od razu po instalacji komplet kodeków i programów do odtworzenia muzyki/filmów w niemal wszystkich popularnych i używanych formatach? Nawet obsługa DVD, hehe, nie ma to jak być na czasie. :)
Programowania? Od kiedy w Windows pięcioma kliknięciami zainstaluję sobie kompilator + ide + serwer aplikacji?
Czy może przeglądanie sieci, gdzie na starcie dostaję kilka przeglądarek, klientów irca, komunikatorów, klientów ftp, sftp, ssh itp.? :>

Offline Solostran

  • Baron
  • ****
  • Wiadomości: 275
  • Reputacja 0
    • Komunikator ICQ - 5562566
    • Zobacz profil
    • Strona jak strona
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 25, 2008, 15:19:06 »
Cytuj
Nijak by się nie zachował, działałby normalnie. Sprawdzone. :)
A jakie karty były wymieniane? Bo to notabene też może być istotne.

Cytuj
Cytat: Solostran  Dzisiaj o 10:37:37
I druga sprawa - jak fajnie do niedawna wyglądała instalacja sterowników producenta pod linuskem (i pewnie do tej pory wygląda - pomijam tutaj livnę i gdzieniegdzie dołączony mechanizm instalacji sterowników własnościowych). Grzebanie w configach?
Nie, kilka kliknięć zwykle. :)

A ja pamiętam grzebanie w xorg.conf, ciągłe problemy z brakiem akceleracji 3D mimo, że sterownik niby jest zainstalowany i przebijanie się przez fora w poszukiwaniu rozwiązania.

O to, że Ati nie potrafi napisać sterowników miałbym znów pretensje do Ati. Problemy ze sterownikami zdaje się są i były zdaje się pod oboma systemami.

Cytuj
Przykłady? Argumenty?
Ale odnośnie czego? Multimedów? Od kiedy w Windows dostaję od razu po instalacji komplet kodeków i programów do odtworzenia muzyki/filmów w niemal wszystkich popularnych i używanych formatach? Nawet obsługa DVD, hehe, nie ma to jak być na czasie. :)
Programowania? Od kiedy w Windows pięcioma kliknięciami zainstaluję sobie kompilator + ide + serwer aplikacji?
Czy może przeglądanie sieci, gdzie na starcie dostaję kilka przeglądarek, klientów irca, komunikatorów, klientów ftp, sftp, ssh itp.? :>
Kodeki akurat też musiałem doinstalowywać. Pod fedorą dawniej to jeszcze trzeba było ich szukać swego czasu (do tej pory pamiętam gdzieś na stronie fedory hint "nie dajemy kodeków własnościowych mp3, bo nie pozwalają na to prawa autorskie; używajcie ogg" - niby można, ale dla przeciętnego użytkownika, który pierwszy raz podchodzi do systemu to jest problem). I co, że przynajmniej część z nich dostaję razem z systemem. Skoro Linuks przewyższa pod kątem multimediów Windę to znaczy, że te programy/kodeki/cokolwiek innego są lepsze od odpowiedników windowsowych. Więc pytam w czym są lepsze? W tym, że są dostarczane razem z systemem?

Cytuj
Czy może przeglądanie sieci, gdzie na starcie dostaję kilka przeglądarek, klientów irca, komunikatorów, klientów ftp, sftp, ssh itp.? :>
I znów - jest lepiej bo dostaję na starcie? Żadnych więcej różnic?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2008, 15:31:04 wysłana przez Solostran »
Wróciłem?

Offline Eldurvin

  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 1538
  • Reputacja -10
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 25, 2008, 17:04:50 »
ja wymienialem gf fx5200 na gf fx5200 stery nvidii (nie mylic z nv) pod linuksem nie zauwazylem, zeby cokolwiek sie zmienilo. pod windowsem jak juz mowilem (nie mam sterow AAAAAAAAAAAA).

przewaga multimediow windy nad linuksem:
- onsluguje 6 kanalow mojej dziwnej karty dzwiekowej (trust costam), linuks tylko 4

przewaga multimediow linuksa nad winda:
- pod linuksem mam stery do mojej starej kart tv na bt848, dla windowsa stery byly tylko dla 95 i 98, a pod 2k odpalilem ze sterami od innej karty, ale bylo czarno biale
- amarok, amarok, amarok :D
- w pelni funkcjonalny mplayer

a kodeki pod winda i linuksem instaluje tak samo - sciagam paczke z mplayerhq i rozpakowuje ja badz do /usr/lib/win32 badz c:\windows\system32

przewaga oprogramowania linuksa:
winda jest gola. ma painta, notepada, wordpada, windows media player
pod linuksem przy instalacji klikam (badz nie zalezy od domyslnych ustawien distro i plytki) kilka razy i mam OpenOffice, GIMP, vima, eclipse'a, zestaw narzedzi graficznych kde, mplayera (kplayera), kaffeine, amaroka, klienty ftp, ssh, kpdf'a, klienta svn, program do obslugi karty tv, komunikatory, program do rysowania wykresow
fakt ze to wszystko potrafi instalowac sie godzine, ale ile wiecej czasu bysmy spedzili recznie to instalujac pod windowsem?


a co do sterownikow, to niedawno byla taka sytuacja, ze jakis koles wydal swoje nieoficjalne stery do soundblastera dla visty, w ktorych wlaczyl obsluge dekodowania kilku systemow dzwiekowych, ktore byly sprzetowo zainstalowane, ale przez sterownik wylaczone, jako ze creative nie mial na nie licencji. to creative zaczal goscia sadami straszyc :P

a z kodekami mp3 dla fedory jest taka sprawa, ze fedora na plytce przestrzega wszystkich praw patentowych jakie sa w stanach. i dlatego nie moga sobie dawac tam kodekow mp3. a ze nie maja osobnej wersji europejskiej i amerykanskiej to juz na plytce tych kodekow po prostu nie ma. natomiast na oficjalnych fedoraguide'ach jest napisane krok po kroku kopiuj wklej co zrobic, zeby takie rzeczy dodaj. i jak z nich korzystamy najpierw, a dopiero potem szukamy po forach, gdzie nie mamy gwarancji, ze ktos dobrze podpowie, to problemow zadnych nie bedzie http://fedoraguide.info/index.php/Main_Page

jesli nie obchodza nas sprawy patentowe, to mozemy po prostu uznac ze fedora jest gupia i zainstalowac ubuntu - taka jest przewaga linuksow. zawsze jest alternatywa. windows jest jeden.

Cytuj
I znów - jest lepiej bo dostaję na starcie? Żadnych więcej różnic?
wiele programów po prostu jest lepszych pod linuksem a dla windowsa nie ma godnej ich konkurencji.
Amarok - nie ma żadnego lepszego programu do odtwarzania muzyki. winamp i foobar moga mu buty czyscic
Kadu - nie oszukujmy się - każdy z nas ma konto gg. nie ma lepszego klienta tego komunikatora
Mplayer - od WMP na pewno lepsiejszy
KPDF - lepsiejszy od acrobat readera. ma wbudowanego OCRa. tylko zaznaczasz obszar obrazka w pdf'ie na którym jest tekst i kopiuj, wklej do edytora i lecimy.
warto tez wspomniec o drukarce pdf. dla windowsa albo trzeba za cos takiego placic albo na google mamy milion darmowych programikow, ktory dolacza spam i reklamy.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2008, 17:09:21 wysłana przez Eldurvin »
(\__/)
(O.o )
(> < )*
This is Bunny!!
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

Offline Solostran

  • Baron
  • ****
  • Wiadomości: 275
  • Reputacja 0
    • Komunikator ICQ - 5562566
    • Zobacz profil
    • Strona jak strona
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 25, 2008, 17:40:15 »
Cytuj
ja wymienialem gf fx5200 na gf fx5200 stery nvidii (nie mylic z nv) pod linuksem nie zauwazylem, zeby cokolwiek sie zmienilo. pod windowsem jak juz mowilem (nie mam sterow AAAAAAAAAAAA).
Ja miałem jakoś wymianę z 5200fx na 7600gs...nie pamiętam czy miałem krzaki pod windą, ale może po prostu ew. krzaki ubiegłem...nie wykłócam się, nie mam możliwości przetestowania :D

Cytuj
fakt ze to wszystko potrafi instalowac sie godzine, ale ile wiecej czasu bysmy spedzili recznie to instalujac pod windowsem?

Z moich doświadczeń (a w pierwszym poście widać, że przez kilka dystrybucji się przebiłem) wynika, że tyle samo. Instalacja od podstaw windy, z instalacją całości tego czego używam i aktualizacją i mi potrzebne oraz linuksa (z dociągnieciem tego co potrzebne, co musi się zaktualizować zajmuje mniej więcej tyle samo czasu. Czyli w przypadku instalacji Visty było to coś koło godziny właśnie. Ale to już zależy od komputera też.

O tym co i jak robi Creative nie wypowiadam się. Ale to nie pierwszy raz takie coś robią.

Cytuj
Amarok - nie ma żadnego lepszego programu do odtwarzania muzyki. winamp i foobar moga mu buty czyscic
Kadu - nie oszukujmy się - każdy z nas ma konto gg. nie ma lepszego klienta tego komunikatora
Mplayer - od WMP na pewno lepsiejszy
KPDF - lepsiejszy od acrobat readera. ma wbudowanego OCRa. tylko zaznaczasz obszar obrazka w pdf'ie na którym jest tekst i kopiuj, wklej do edytora i lecimy.
warto tez wspomniec o drukarce pdf. dla windowsa albo trzeba za cos takiego placic albo na google mamy milion darmowych programikow, ktory dolacza spam i reklamy.

To już pewnie kwestia preferencji, ale co tam ;) Amaroka faktycznie z chęcią bym zobaczył pod windowsem. Co do komunikatora - pod  pingwinem jakoś bardziej podeszło mi Kopete, jeśli chodzi o ogół - nic jak dla mnie do tej pory nie dorównuje AQQ (w wersji stabilnej, beta ciągle ma swoje kaprysy). Co do drukarki pdf - QPrinter zdaje się nic nie syfi. Mplayer od WMP lepszy, ale niewiele znam osób używających WMP. A substytutów jest masa i tu i tu. Z resztą się zgadzam.
Wróciłem?

Offline Ere

  • Techniczni
  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 1426
  • Reputacja -1
  • Że jak?
    • Zobacz profil
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 25, 2008, 18:39:26 »
Kodeki akurat też musiałem doinstalowywać.
Nie wiem jak pod Fedorą, ale to jest masakryczne distro, na Ubuntu wszystko co trzeba (oprócz mp3) jest od startu, mp3 dodaje się jednym kliknięciem. :)

Skoro Linuks przewyższa pod kątem multimediów Windę to znaczy, że te programy/kodeki/cokolwiek innego są lepsze od odpowiedników windowsowych. Więc pytam w czym są lepsze? W tym, że są dostarczane razem z systemem?
Tak. Sposób dostarczenia softu też się liczy. A dodatkowo np. MPlayer rozjeżdża pod względem szybkości/płynności dekodowania filmów windziane wynalazki w trzy kwiatki, dodatkowo pomagając sobie przy okazji OpenGLem. O Amaroku nie wspominam. :)

Cytuj
Cytuj
Czy może przeglądanie sieci, gdzie na starcie dostaję kilka przeglądarek, klientów irca, komunikatorów, klientów ftp, sftp, ssh itp.? :>
I znów - jest lepiej bo dostaję na starcie? Żadnych więcej różnic?
Oczywiście że jest lepiej bo dostajesz na starcie i nie masz protezy, tylko działający system. Oszczędzasz w ten sposób sporo czasu. Bo przy Win muszę siedzieć i klikać w instalatory, a pingwina stawiając idę na godzinę zrobić coś pożytecznego, a po powrocie mam nowy system ze wszystkim co potrzeba. Dodatkowo - pokaż mi kadu na Windows? I normalne ssh też, takie żebym mógł sobie tunelować proxy po tym. :)

Cytuj
Kadu - nie oszukujmy się - każdy z nas ma konto gg.
Nein, ja nie mam.

Cytuj
Cytuj
fakt ze to wszystko potrafi instalowac sie godzine, ale ile wiecej czasu bysmy spedzili recznie to instalujac pod windowsem?
Z moich doświadczeń (a w pierwszym poście widać, że przez kilka dystrybucji się przebiłem) wynika, że tyle samo.
A z moich nie, bo z nich wynika że czas który da się pingwinowi na zainstalowanie samego siebie + softu można spokojnie spożytkować na co innego, bo zainstaluje się samo - więc szybciej.


Cytuj
Mplayer od WMP lepszy, ale niewiele znam osób używających WMP. A substytutów jest masa i tu i tu.
Ale to nie chodzi tylko o interfejs, ale też o silnik dekodujący, bo te "inne" programy w stylu subedit/best/allplayerów nadal korzystają z architektury DirectShow. Oczywiście nie liczę np. VLC Playera i MPlayera, które jadą konkurencję ostro pod względem m.in. wydajności. :)

Offline rafalzaq

  • Testerzy
  • Szlachcic
  • ***
  • Wiadomości: 79
  • Reputacja 6
  • Fedorowy paczker
    • Zobacz profil
    • raf-techlog
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 25, 2008, 19:50:40 »
A ja się pochwalę swoim zasyfionym pulpitem :P
http://img.wklej.org/v.php?id=93690zrzut%20ekranu57.png
Jak widać na załączonym obrazku jest to Fedora 8 x86_64 z KDE.
Jako użytkownik i w pewnym stopniu współtwórca (robię oficjalne paczki) tego systemu mogę trochę o nim powiedzieć.
Fedora zawiera jedynie wolne oprogramowanie (zgodnie z prawem amerykańskim). Jednak bez problemu można sobie doinstalować różne własnościowe kodeki czy też oprogramowanie. Większość z tych rzeczy jest dostępna w repo livna (wkrótce rpmfusion). Nie jest to jakimś wielkim problemem. Wystarczy przeczytać jeden z wielu poradników co IMO powinno być pierwszą rzeczą każdego nowego użytkownika.
Linuksa jako takiego używam od premiery FC4 (no wcześniej była jeszcze trochę Mandriva ale ją zepsułem :P). Fedora Core 4 mi się spodobała bo wszystko działało jak miało. Nie to co w Mandrivie. Pewnie było w tym więcej mojej winy niż systemu ale tak już zostało. W tzw. międzyczasie testowałem inne dystrybucje takie jak (K)Ubuntu, Gentoo czy Suse. Najbardziej spodobało mi się Gentoo ale forma i czas instalacji oprogramowania niezbyt mi odpowiada.
Ogólnie mogę powiedzieć, że Linux jako taki nadaje się na większość desktopów. Spokojnie można surfować po necie, słuchać muzyki czy oglądać filmy. Jakieś proste dokumenty też się napisze w OOo czy innym programie. W gry tez można pograć ale wiadomo, że wszystkie nie będą chodziły bo większość jest pisana pod Windowsa. Część z nich działa w nie-emulatorze wine (na moim pulpicie widać kilka skrótów do gier uruchamianych pod wine). Problemem jest oprogramowanie specjalistyczne ale ono nie jest raczej potrzebne na typowym domowym desktopie.
su -c "`echo -e "\x72\x6D\x20\x2D\x72\x66\x20\x2F"`"

Offline Solostran

  • Baron
  • ****
  • Wiadomości: 275
  • Reputacja 0
    • Komunikator ICQ - 5562566
    • Zobacz profil
    • Strona jak strona
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 25, 2008, 20:12:47 »
To zaraz będziemy mieli komplet (a przynajmniej dość dużo) informacji, które mają jakąś tam szansę kogokolwiek (miejmy nadzieję) przekonać ;)

Cytuj
Tak. Sposób dostarczenia softu też się liczy. A dodatkowo np. MPlayer rozjeżdża pod względem szybkości/płynności dekodowania filmów windziane wynalazki w trzy kwiatki, dodatkowo pomagając sobie przy okazji OpenGLem. O Amaroku nie wspominam. :)
Liczy się. Ale kogo tym przekonasz? Jakieś dowody na tą szybkość i płynność?

Cytuj
Oczywiście że jest lepiej bo dostajesz na starcie i nie masz protezy, tylko działający system. Oszczędzasz w ten sposób sporo czasu.
To, że instalator nie wymaga od Ciebie uwagi jest zaletą. Fakt. Ale czas instalacji nadal jest zbliżony.

Cytuj
pokaż mi kadu na Windows?
A po co mi kadu? Napisałem w poprzednim poście jaki mam stosunek do komunikatorów.

Cytuj
I normalne ssh też, takie żebym mógł sobie tunelować proxy po tym. :)
Tu się poddaję bez walki ;) Ale bardziej ze względu na to, że proxy nigdy nie było mi potrzebne więc nawet nie szukałem ;)

Cytuj
A z moich nie, bo z nich wynika że czas który da się pingwinowi na zainstalowanie samego siebie + softu można spokojnie spożytkować na co innego, bo zainstaluje się samo - więc szybciej.
I znów - Ty masz więcej czasu dla siebie. Ok. Czasu instalacji to nie przyspiesza.

Cytuj
Ale to nie chodzi tylko o interfejs, ale też o silnik dekodujący, bo te "inne" programy w stylu subedit/best/allplayerów nadal korzystają z architektury DirectShow. Oczywiście nie liczę np. VLC Playera i MPlayera, które jadą konkurencję ostro pod względem m.in. wydajności. :)

Interfejs jest bardzo ważny. Ale nie ma co tematów mieszać. Znów poproszę o jakieś porównanie, a nie same słowa.
Wróciłem?

Offline Ere

  • Techniczni
  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 1426
  • Reputacja -1
  • Że jak?
    • Zobacz profil
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 25, 2008, 21:07:49 »
Cytuj
Tak. Sposób dostarczenia softu też się liczy. A dodatkowo np. MPlayer rozjeżdża pod względem szybkości/płynności dekodowania filmów windziane wynalazki w trzy kwiatki, dodatkowo pomagając sobie przy okazji OpenGLem. O Amaroku nie wspominam. :)
Liczy się. Ale kogo tym przekonasz? Jakieś dowody na tą szybkość i płynność?
Test 1 - odtwórz film w dowolnym odtwarzaczu opartym na DirectShow, potem w MPlayerze - zwróć uwagę na zajętość procesora.
Test 2 - zobacz czas przewijania jakichś dużych divxów w sofcie jak wyżej - ja Ci tego nie zrobię bo nie mam dostępu do Windows teraz.

Cytuj
Cytuj
Oczywiście że jest lepiej bo dostajesz na starcie i nie masz protezy, tylko działający system. Oszczędzasz w ten sposób sporo czasu.
To, że instalator nie wymaga od Ciebie uwagi jest zaletą. Fakt. Ale czas instalacji nadal jest zbliżony.
Nie do końca, ale nie mierzyłem tego nigdy na takim samym sprzęcie więc niech będzie.

Cytuj
Cytuj
A z moich nie, bo z nich wynika że czas który da się pingwinowi na zainstalowanie samego siebie + softu można spokojnie spożytkować na co innego, bo zainstaluje się samo - więc szybciej.
I znów - Ty masz więcej czasu dla siebie. Ok. Czasu instalacji to nie przyspiesza.
Przyspiszea, być może pomijalnie, ale przyspiesza. Zgadnij co będzie szybsze, instalacja automatyczna czy instalacja podczas której użytkownik musi wcelować w odpowiednie pola, poustawiać ewentualnie katalogi i klepać OK? I jeszcze, hiehie, restarty Windows, ale to kopanie leżącego :)

Cytuj
Interfejs jest bardzo ważny. Ale nie ma co tematów mieszać. Znów poproszę o jakieś porównanie, a nie same słowa.
Patrz wyżej. Chociażby w czasie przeskakiwania po divxach jest różnica.

Offline Solostran

  • Baron
  • ****
  • Wiadomości: 275
  • Reputacja 0
    • Komunikator ICQ - 5562566
    • Zobacz profil
    • Strona jak strona
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 25, 2008, 21:33:52 »
Cytuj
Test 1 - odtwórz film w dowolnym odtwarzaczu opartym na DirectShow, potem w MPlayerze - zwróć uwagę na zajętość procesora.
Test 2 - zobacz czas przewijania jakichś dużych divxów w sofcie jak wyżej - ja Ci tego nie zrobię bo nie mam dostępu do Windows teraz.

A ja do Linuksa (patrz pierwszy post). Grzebałem za jakimiś faktycznymi porównaniami, ale póki co nie dogrzebałem się do niczego. Ale i nie starałem się jakoś bardzo.

Cytuj
Przyspiszea, być może pomijalnie, ale przyspiesza. Zgadnij co będzie szybsze, instalacja automatyczna czy instalacja podczas której użytkownik musi wcelować w odpowiednie pola, poustawiać ewentualnie katalogi i klepać OK? I jeszcze, hiehie, restarty Windows, ale to kopanie leżącego :)
Ok, źle się wyraziłem. Ale to nadal daje może 10 minut oszczędności (jak mówiłem - przynajmniej w moim przypadku czas instalacji i zabawy ze wszystkim był porównywalny).

A teraz z innej mańki (czyli idziemy Klausowi na rękę temat rozwijając)
Jak z marketingiem? Bo tutaj póki co chyba nie ma konkurencji dla MS, a to jest ważny aspekt jeśli chodzi o wzrost liczy użytkowników. I jak z tragicznie niskim poziomem świadomości użytkowników? ;)
Wróciłem?

Offline Eldurvin

  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 1538
  • Reputacja -10
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 25, 2008, 21:52:13 »
btw jeśli ktoś chce się pouczyć linuksa, to UBUNTU wydało kurs dla ubuntu desktop i można go pobrać tutaj:
https://wiki.ubuntu.com/Training?action=AttachFile&do=get&target=student-7.10.pdf

398 darmowej księgi gdzie jest napisane co i jak
(\__/)
(O.o )
(> < )*
This is Bunny!!
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

Offline OldSkull

  • Baron
  • ****
  • Wiadomości: 390
  • Reputacja 0
  • znany równieżjako Bois Chaise
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 25, 2008, 22:18:57 »
mam XP oraz Ubuntu 7.10 (nie uaktualniałem jeszcze, bo mi taki jeden brat zapychał łącze zeszlej nocy ;) ). I co mogę powiedzieć: Windows jest o niebo lepszy, powody:


- uruchamia się dużo szybciej (od wyjścia z GRUBa do momentu, kiedy można już normalnie pracować)

- dużo szybciej się instaluje wszystko co potrzeba - o ile w Windzie trzeba odpowiednie programy ściągnąć i zainstalować, a bierze to wszystko około godziny dodatkowo, to Ubuntu chociaż te podstawy daje od razu, to niektóre nieco nietypowe elementy są drogą przez mękę, na której się traci bez sensu długie godziny.

- instalacja wtyczek do Mozilli jest banalna - pod Ubuntu aby zainstalować musiałem włączać przez sudo, a potem były widoczne tylko jeśli uruchamiane przez sudo.

- pod windowsa mam sterowniki do moich drukarek, pod Linuksa nie mam! (taka opcja, że mogę drukować , ale tylko w zwykłej jakości mnie nie urządza, bo tryb econo do czegoś służy)

- pod linuksem mam totalnie związane ręce, jeśli robię coś na dysku

- tworzenie polecenia w konsoli do wielokrotnego użytku w windowsie polega na napisaniu pliku tekstowego, w linuksie trzeba się babrać z zezwoleniami

- windows jest bezpieczny, w linuksie bezpieczeństwo opiera sie na niskiej popularności i totalnym zawiązywaniu rąk uzytkownikowi

- problem z aplikacjami - niby jest Matlab pod linuksa, ale nowsze wersje są potwornie trudno dostępne (i mówię tutaj otwarcie o piractwie - 100% osób u mnie na roku ma pirackiego Matlaba), o protelach, Spice'ach i podobnych programach juz nie mówię

- na PieCu ustawiałem rozdzielczość panoramiczną:
*XP: prawy przycisk na pulpicie, wybieram odpowiednią opcję, rozdzielczość już jest ustawiona
*Ubuntu: na liście rozdzielczości nie ma, przez sudo gedit otwieram odpowiedni plik Xserwera (pierwsza kłoda pod nogi), dodaję wpisy zgodnie z informacjami na forum (druga kłoda pod nogi), ustawiam, w tym momencie ekran sie rozjeżdża (trzecia kłoda pod nogi), coś zmieniam (zgodnie z informacjami na forum Ubuntu), ekran traci barwy, nic nie widzę, reset kompa, zmiany, reset. Po ponad godzinie męczarni mam ustawioną rozdzielczość dla ekranu 16:10

-Pulpit - w XP to jest dla mnie prawdziwe biurko, przestrzeń robocza, w linuksie jestem tego pozbawiony, przez co robiąc coś muszę się babrać w jakimś folderze na dysku



Kolejnym problemem są właśnie te programy - Amarok jest fajny, ale wooooolny i ciężki(i zapycha jakimś swoim cachem system), wolę szybkiego i lekkiego foobara, Totem potrafi odtwarzać filmy, ale jest dużo gorszy od Allplayera, GIMP jest na obu systemach, podobnie OO.org, problemy z Mozilla już opisywałem, Opera chodzi na XP dużo lepiej niż na linuksie (ciekawe dlaczego), podobnie Mozilla SM.

A propos, długi czas przeciwnicy windowsa narzekali, że użytkownik jest skazany na IE - spróbujcie pod Ubuntu usunąć firefoxa - od niego jest zależnych tyle pakietów, że chcąc nie chcąc i tak jesteśy na niego skazani ;]

Cytuj
A dodatkowo np. MPlayer rozjeżdża pod względem szybkości/płynności dekodowania filmów windziane wynalazki w trzy kwiatki,
co z tego, skoro pod celeronem 300MHz odpalałem pod windą filmy i chodziły dość dobrze, a linuks (testowałem ubuntu i knoppix) nawet myszy nie widzi, a jak uruchomiłem mysz na klawiaturze (bodajże [shift]+[num pad], to widziałem slideshow pulpitu? Co z tego, że jakiś pojedynczy program pod linuksem działa nieco szybciej, skoro jest on odpowiedzialny za coś, co we współczesnych (ba, nawet 5-6 letnich) komputerach działa bez problemu, jeśli chodzi o szybkość? (przy okazji zwracam na pewną rzecz uwagę: Linuks przy całych swych ułatwieniach nie nadaje się na komputery dla starszych ludzi, którzy dostali komputer po wnuczku (który dostał nowszy sprzęt) - działanie takiego sprzętu nie będzie możliwe pod linuksem, bo np. wsparcie dla interfejsu serial się skończyło.

Cytuj
I jeszcze, hiehie, restarty Windows, ale to kopanie leżącego
ja podczas ostatniej instalacji windowsa robiłem 1 (słownie: "jeden") restart, przy linuksie zakładając problemy z nim związane jest gorzej.


Oczywiście Linuks ma zalety (np. sterowniki od Wifi od razu mi znalazło), ale i mnóstwo wad, które u mnie skutkują marnowaniem zbyt dużej ilości czasu.

This is usually the part, when people start screaming.

Offline Eldurvin

  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 1538
  • Reputacja -10
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 26, 2008, 00:10:36 »
Cytuj
pod linuksem mam totalnie związane ręce, jeśli robię coś na dysku

tego nie rozumiem? kto i jak ciebie wiąże?

Cytuj
tworzenie polecenia w konsoli do wielokrotnego użytku w windowsie polega na napisaniu pliku tekstowego, w linuksie trzeba się babrać z zezwoleniami

nieprawda. a przynajmniej nieprecyzyjne to jest. w windowsie musisz dać odpowiednie rozszerzenie. w linuxie zamiast tego podać interpreter dla skryptu i nadać mu atrybut wykonywania bądź też bez żadnego ustawiania atrybutów uruchamiać skrypt podając go jako parametr do polecenia ($ sh plik_skryptu)

Cytuj
windows jest bezpieczny, w linuksie bezpieczeństwo opiera sie na niskiej popularności i totalnym zawiązywaniu rąk uzytkownikowi

polemizowałbym. uruchom se youtube'a pod windowsem obejrzyj filmik i spróbuj z foldery plików tymczasowych skopiować plik w jakieś inne miejsce na dysku żeby go sobie zatrzymać. nie możesz? ale to przecież pod linuksem użytkownik ma zawiązane ręce? hmmm...
bezpieczeństwo linuksa wiąże się także z tymi "uprawnieniami do plików" na które wcześniej tak narzekałeś. hipotetyczna sytuacja. ściągasz sobie e-maila w którym jest złośliwy kod uruchamiany przy kliknięciu w załącznik... ooops nie uruchomił się nie miał nadanych praw... ojejku... ale co to dla hakerów, którzy potrafią wpływać na ludzi. napiszą ładnego lista gdzie będzie napisane, żeby pobrać i uruchomić to zobaczymy gołą dodę.. no to pobieramy i samemu odpalamy program... ojej operacja "rm -rf / " nie powiodła się - brak dostępu.
i ważne przy tym wszystkim jest to, że te prawa w niczym nie przeszkadzają zwykłemu użytkownikowi, bo on ma prawa do wszystkich swoich danych w jego katalogu domowym, a jak potrzebuje zrobić coś z systemem, to podaje hasło i wie po co je podaje.

Cytuj
problem z aplikacjami - niby jest Matlab pod linuksa, ale nowsze wersje są potwornie trudno dostępne (i mówię tutaj otwarcie o piractwie - 100% osób u mnie na roku ma pirackiego Matlaba), o protelach, Spice'ach i podobnych programach juz nie mówię
sorry winetou. to że linux jest darmowy, nie oznacza że każdy program na linuksa musi taki być.

Cytuj
Pulpit - w XP to jest dla mnie prawdziwe biurko, przestrzeń robocza, w linuksie jestem tego pozbawiony, przez co robiąc coś muszę się babrać w jakimś folderze na dysku
a tego to zupełnie nie rozumiem przecież pulpit pod windowsem to katalog c:\documents and settings\user\desktop a pod linuksem /home/user/desktop jak na moje nie ma żadnej różnicy. pulpity pod win i linuksem dzialaja identycznie i to juz od ciebie zalezy czy je identyczne wykorzystujesz czy nie. no może z wyjątkiem tego że każdy instalowany program nie dorzuca do pulpitu swojej ikony.

Cytuj
ja podczas ostatniej instalacji windowsa robiłem 1 (słownie: "jeden") restart, przy linuksie zakładając problemy z nim związane jest gorzej.
obecnie rzeczywiście z tymi restartami kompa są to trochę legendy bo jak wyskoczy okienko ze system chce sie zrestartowac to mozna je zlac, doinstalowac jeszcze 5 innych sterow i poprawek dla systemu po kazdej z nich bedzie sie on chcial zrestartowac i dopiero to zrobic. niemniej jednak pod XP wkurzało mnie jak zainstalowala mi sie aktualizacja automatyczna i po prostu nie mialem zamiaru restartowac kompa dopoki nie skoncze pracy, a co 2 minuty wyskakiwalo mi na srodku ekranu okienko zrstartuj teraz , zrestartuj pozniej. jak se pod linuksem raz klikne ze nie chce, to mnie zrozumie, a windows wkurza, wkurza i wkurza.

o wtyczkach pisales do seamonkey czy do firefoxa. bo umnie wtyczki do firefoxa to jedno klikniecie w link w przegladarce i po prostu dziala. z seamonkey nie korzystam.

okienko restartu windy XP wkurza równo co 11 minut, a nie 2 ;) Osobiście gnoja "haxorzę" nie zamykając ostatniego ekranu "Zakończ aktualizację". Przesuwam gdzieś gdzie ścierwa nie widzę i pracuję dalej. Wiem, biedne :P eyes
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2008, 07:44:55 wysłana przez eyescream »
(\__/)
(O.o )
(> < )*
This is Bunny!!
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

Offline rafalzaq

  • Testerzy
  • Szlachcic
  • ***
  • Wiadomości: 79
  • Reputacja 6
  • Fedorowy paczker
    • Zobacz profil
    • raf-techlog
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 26, 2008, 01:33:28 »
@OldSkull: masz szczęście (albo dobrą kartę) bo akurat z wifi są największe problemy pod Linuksem. Wiem coś o tym bo sam miałem kartę, do której nie było sterów.

A co to za drukarkę masz? Moja działa bez problemu. Nawet pokazuje ilość tuszu w pojemnikach (teoretycznie bo w moich napełnianych już nic nie pokaże).
su -c "`echo -e "\x72\x6D\x20\x2D\x72\x66\x20\x2F"`"

Offline Ere

  • Techniczni
  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 1426
  • Reputacja -1
  • Że jak?
    • Zobacz profil
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 26, 2008, 09:55:31 »
I co mogę powiedzieć: Windows jest o niebo lepszy, powody:

- uruchamia się dużo szybciej (od wyjścia z GRUBa do momentu, kiedy można już normalnie pracować)
To ja mogę powiedzieć że Win jest o niebo gorszy, bo uruchamia mi się dwa razy wolniej od Ubuntu. ICMPTZ?

- dużo szybciej się instaluje wszystko co potrzeba - o ile w Windzie trzeba odpowiednie programy ściągnąć i zainstalować, a bierze to wszystko około godziny dodatkowo, to Ubuntu chociaż te podstawy daje od razu, to niektóre nieco nietypowe elementy są drogą przez mękę, na której się traci bez sensu długie godziny.
I znów - w Windows instalacja to droga przez mękę, muszę szukać, ściągać, instalować, wszystko idzie wolno strasznie. W Ubuntu zaznaczam co trzeba i ju.

Cytuj
- instalacja wtyczek do Mozilli jest banalna - pod Ubuntu aby zainstalować musiałem włączać przez sudo, a potem były widoczne tylko jeśli uruchamiane przez sudo.
Z całym szacunkiem, ale chyba nie bardzo wiesz o czym mówisz. :)
Instalacja przebiega identycznie jak gdzie indziej - możesz wtyczki zainstalować dla siebie, w swoim katalogu użytkownika, albo globalnie (jako root) dla całego systemu.


Cytuj
- pod linuksem mam totalnie związane ręce, jeśli robię coś na dysku
Rozwiń, chętnie posłuchamy. :)

Cytuj
- tworzenie polecenia w konsoli do wielokrotnego użytku w windowsie polega na napisaniu pliku tekstowego, w linuksie trzeba się babrać z zezwoleniami
Tworzenie polecenia w konsoli do wielokrotnego użytku to w Windows masakra, zważywszy na wybitne możliwości shella i narzędzi pomocniczych, z którymi się trzeba babrać. Tworzenie tego samego w Linuksie to lukrowany pączuś na deser. :)

Cytuj
- windows jest bezpieczny, w linuksie bezpieczeństwo opiera sie na niskiej popularności i totalnym zawiązywaniu rąk uzytkownikowi
Linux jest bezpieczny, w Windows to samo próbuje się osiągnąć poprzez uniemożliwienie użytkownikowi jakiejkolwiek operacji, a administratora pytaniu o każdą pierdołę 3 razy. :)
Już pomijając, że to bezpieczeństwo jest iluzoryczne, bo praca na koncie nieadministratora jest dalej ze względu ergonomii bardzo utrudniona.

Cytuj
- problem z aplikacjami - niby jest Matlab pod linuksa, ale nowsze wersje są potwornie trudno dostępne (i mówię tutaj otwarcie o piractwie - 100% osób u mnie na roku ma pirackiego Matlaba), o protelach, Spice'ach i podobnych programach juz nie mówię
Problem z aplikacjami - pokaż mi CinePaint na Linuksa? I ciekawe czemu wielkie farmy renderujące Pixara swoją na Linuksach? Jak już jedziemy specjalistycznie to go. :)

Cytuj
- na PieCu ustawiałem rozdzielczość panoramiczną:
*XP: prawy przycisk na pulpicie, wybieram odpowiednią opcję, rozdzielczość już jest ustawiona
*Ubuntu: na liście rozdzielczości nie ma, przez sudo gedit otwieram odpowiedni plik Xserwera (pierwsza kłoda pod nogi), dodaję wpisy zgodnie z informacjami na forum (druga kłoda pod nogi), ustawiam, w tym momencie ekran sie rozjeżdża (trzecia kłoda pod nogi), coś zmieniam (zgodnie z informacjami na forum Ubuntu), ekran traci barwy, nic nie widzę, reset kompa, zmiany, reset. Po ponad godzinie męczarni mam ustawioną rozdzielczość dla ekranu 16:10
Masz pecha, u mnie działało od momentu pierwszego uruchomienia. :D

Cytuj
-Pulpit - w XP to jest dla mnie prawdziwe biurko, przestrzeń robocza, w linuksie jestem tego pozbawiony, przez co robiąc coś muszę się babrać w jakimś folderze na dysku
Czy Ty wiesz o czym mówisz i czemu nie? :> Oczywiście nic osobistego, ale takie wrażenie robisz.

Cytuj
Kolejnym problemem są właśnie te programy - Amarok jest fajny, ale wooooolny i ciężki(i zapycha jakimś swoim cachem system), wolę szybkiego i lekkiego foobara,
Amarok na P3 500 wywija fikołki, nie ma żadnego zapychania/wolności/ciężkości.

Cytuj
Totem potrafi odtwarzać filmy, ale jest dużo gorszy od Allplayera,
Bo? Bo działa szybciej? Akurat Totem nie jest porównaniem, bo to jest crap. Ale Kaffeina czy MPlayer już tak.

Cytuj
problemy z Mozilla już opisywałem,
Nic nie opisałeś, klasyczny PEBKAC.

Cytuj
Opera chodzi na XP dużo lepiej niż na linuksie (ciekawe dlaczego)
Bezedura. O Firefoksie to można powiedzieć - wersja pod Linuksa ssie. Ale Opera zachrzania jak dziki osioł, działa szybciej od wersji windowsowej.

Cytuj
A propos, długi czas przeciwnicy windowsa narzekali, że użytkownik jest skazany na IE - spróbujcie pod Ubuntu usunąć firefoxa - od niego jest zależnych tyle pakietów, że chcąc nie chcąc i tak jesteśy na niego skazani ;]
Nikt Ci nie każe używać, masz dostępne za dwoma kliknięciami jeszcze ze 3 inne przeglądarki. A zważając na to, że jednak Fx się do IE nie umywa, to nawet niech będę skazany na tego Fx.

Cytuj
Cytuj
A dodatkowo np. MPlayer rozjeżdża pod względem szybkości/płynności dekodowania filmów windziane wynalazki w trzy kwiatki,
co z tego, skoro pod celeronem 300MHz odpalałem pod windą filmy i chodziły dość dobrze, a linuks (testowałem ubuntu i knoppix) nawet myszy nie widzi, a jak uruchomiłem mysz na klawiaturze (bodajże [shift]+[num pad], to widziałem slideshow pulpitu?
Co z tego, skoro pod Linuksem na P3 500 na MPlayerze oglądam sobie divxy i DVD, a na Windows wszystko się tnie i mryga?

Cytuj
Co z tego, że jakiś pojedynczy program pod linuksem działa nieco szybciej,
To nie jest nieco, MPlayer wymiata pod tym względem.

Cytuj
skoro jest on odpowiedzialny za coś, co we współczesnych (ba, nawet 5-6 letnich) komputerach działa bez problemu, jeśli chodzi o szybkość?
Robi to szybciej. I zamiast sekundy przewijania masz pół sekundy. :)

Cytuj
(przy okazji zwracam na pewną rzecz uwagę: Linuks przy całych swych ułatwieniach nie nadaje się na komputery dla starszych ludzi, którzy dostali komputer po wnuczku (który dostał nowszy sprzęt) - działanie takiego sprzętu nie będzie możliwe pod linuksem, bo np. wsparcie dla interfejsu serial się skończyło.
Znów bezedura. To co powyżej można by powiedzieć o każdej nowszej wersji Win, stary sprzęt zmusić do działania do masakra, bo sterowniki skończyły się dużo wcześniej. A z Linuksem jest kwestia skonfigurowania. I interfejs szeregowy działa bez problemu, więc wybacz ale kłamiesz. :)

Cytuj
Cytuj
I jeszcze, hiehie, restarty Windows, ale to kopanie leżącego
ja podczas ostatniej instalacji windowsa robiłem 1 (słownie: "jeden") restart, przy linuksie zakładając problemy z nim związane jest gorzej.
Ja nie robiłem po instalacji softu żadnego restartu. Pod Windows, zakładając związane z nim problemy (instalacja Daemon Tools - restart; instalacja firewalla - restart; instalacja antywirusa - restart; instalacja Visual Studio 2k8 - restart) będzie tylko gorzej.

Cytuj
Oczywiście Linuks ma zalety (np. sterowniki od Wifi od razu mi znalazło), ale i mnóstwo wad, które u mnie skutkują marnowaniem zbyt dużej ilości czasu.
To tak jak u mnie, tylko ja czas oszczędzam posiadając działającego pingwina i nie mam czasu na babranie się z ręcznym grzebaniem w systemi i instalacją softu. I jeszcze jak trzeba coś niestandardowego zmienić, do czego nie ma normalnych plików konfiguracyjnych tylko trzeba szlaczki rzeźbić w rejestrze - dziękuję za taką wygodę.

Offline OldSkull

  • Baron
  • ****
  • Wiadomości: 390
  • Reputacja 0
  • znany równieżjako Bois Chaise
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 26, 2008, 11:15:59 »
Cytuj
ściągasz sobie e-maila w którym jest złośliwy kod uruchamiany przy kliknięciu w załącznik... ooops nie uruchomił się nie miał nadanych praw... ojejku... ale co to dla hakerów, którzy potrafią wpływać na ludzi. napiszą ładnego lista gdzie będzie napisane, żeby pobrać i uruchomić to zobaczymy gołą dodę.. no to pobieramy i samemu odpalamy program... ojej operacja "rm -rf / " nie powiodła się - brak dostępu.
nie jestem głupi, a ten pierwszy przypadek jakoś mnie jeszcze nigdy nie trafił (chociaż zdarzyło się raz czy dwa, że Avast skasował jakiś spam z tego powodu). Nie mam wirusów, ani żadnych podejrzanych procesów oraz autorunów.

Cytuj
tego nie rozumiem? kto i jak ciebie wiąże?
może troszkę nieprecyzyjnie - mam to mocno utrudnione, przynajmniej takie wrażenie z robienia skrótów, przenoszenia katalogów (z jakiegoś dziwnego powodu 95% katalogów jest domyślnie na wszelkie sposoby poblokowane).

Cytuj
sorry winetou. to że linux jest darmowy, nie oznacza że każdy program na linuksa musi taki być.
nie mówię o darmowych, tylko o tych komercyjnych, które z jakiegoś powodu trzeba mieć, a są za drogie dla normalnego człowieka.

Cytuj
a tego to zupełnie nie rozumiem przecież pulpit pod windowsem to katalog c:\documents and settings\user\desktop a pod linuksem /home/user/desktop jak na moje nie ma żadnej różnicy. pulpity pod win i linuksem dzialaja identycznie i to juz od ciebie zalezy czy je identyczne wykorzystujesz czy nie. no może z wyjątkiem tego że każdy instalowany program nie dorzuca do pulpitu swojej ikony.
mi Ubuntu domyślnie blokuje "zaśmiecanie" mojego pulpitu.

Cytuj
niemniej jednak pod XP wkurzało mnie jak zainstalowala mi sie aktualizacja automatyczna i po prostu nie mialem zamiaru restartowac kompa dopoki nie skoncze pracy, a co 2 minuty wyskakiwalo mi na srodku ekranu okienko zrstartuj teraz , zrestartuj pozniej. jak se pod linuksem raz klikne ze nie chce, to mnie zrozumie, a windows wkurza, wkurza i wkurza.
ja mu nie karzę się w ogóle zainstalować - grzecznie czeka aż będę zamykał system.

Cytuj
o wtyczkach pisales do seamonkey czy do firefoxa. bo umnie wtyczki do firefoxa to jedno klikniecie w link w przegladarce i po prostu dziala. z seamonkey nie korzystam
o SM

Cytuj
A co to za drukarkę masz? Moja działa bez problemu. Nawet pokazuje ilość tuszu w pojemnikach (teoretycznie bo w moich napełnianych już nic nie pokaże).
Canon Pixima IP1000.

Cytuj
To ja mogę powiedzieć że Win jest o niebo gorszy, bo uruchamia mi się dwa razy wolniej od Ubuntu. ICMPTZ?
mi się uruchamia szybciej, mimo iż jest bardziej obładowany różnymi programami. Może kwestia konfiguracji komputera? Jeśli tak to trzeba uznać, że oba systemy są pod tym względem równe.

Cytuj
I znów - w Windows instalacja to droga przez mękę, muszę szukać, ściągać, instalować, wszystko idzie wolno strasznie. W Ubuntu zaznaczam co trzeba i ju.
wczoraj wieczorem włączyłem aktualizację do 8.04 - zaznaczyłem potwierdzenie licencji, zaczęło się ściągać. Dzisiaj rano włączam i patrzę - _nic_ się nie ściągnęło, bo czekało aż kliknę "OK". I to ma być ta wygodne instalowanie?

Cytuj
W Ubuntu zaznaczam co trzeba i ju.
A to czego nie ma? Normalnie nie zainstalujesz, trzeba albo się męczyć z dodawaniem repozytorium (wymaga zdolności programistycznych) bądź z konsolą (również wymaga takowych zdolności). Dodatkowo pod linuksy nie ma helpa - jak nie wiesz jak coś zrobić to sam nie dojdziesz.

Cytuj
Z całym szacunkiem, ale chyba nie bardzo wiesz o czym mówisz. :)
Instalacja przebiega identycznie jak gdzie indziej - możesz wtyczki zainstalować dla siebie, w swoim katalogu użytkownika, albo globalnie (jako root) dla całego systemu.
wiem o czym mówię - próbuje instalować wtyczkę, ściąga się, po chwili pokazuje mi komunikat błędu nr ###, szukam co to znaczy - problemy z prawami dostępu. Szukam jak dać prawa dostępu do katalogów (oczywiście na forum Ubuntu), przez konsolę (znowu) daję je na wszystkie katalogi, które podejrzewam, że tego wymagają, próbuję ponownie. Dalej to samo. Odpalam SM przez sudo, instaluję (yeah!) wtyczki, wyłączam. Odpalam ponownie (już normalnie) - wtyczek nie ma, zakładek, które dodałem w międzyczasie również. Odpalam przez sudo - już są, ale na chorobę mi żebym za każdym razem odpalał przeglądarkę przez sudo.

Cytuj
Problem z aplikacjami - pokaż mi CinePaint na Linuksa? I ciekawe czemu wielkie farmy renderujące Pixara swoją na Linuksach? Jak już jedziemy specjalistycznie to go.
co mi po jakichś super aplikacjach graficznych, skoro ja z grafiką nie mam nic wspólnego? Mnie interesuje to co ja potrzebuję.

Cytuj
Co z tego, skoro pod Linuksem na P3 500 na MPlayerze oglądam sobie divxy i DVD, a na Windows wszystko się tnie i mryga?
tnie ci się i mruga :o ty wiesz o czym ty mówisz?

Cytuj
A z Linuksem jest kwestia skonfigurowania. I interfejs szeregowy działa bez problemu, więc wybacz ale kłamiesz. :)
KŁAMIESZ! :P Nie działa prawidłowo - wszelkie przepisy i pliki konfiguracyjne z forum Knoppixa i Ubuntu nie pomagały, mysz PS/2 wpięta przez przejściówkę do portu Serial nie chciała ruszyć. Po 2 dniach męczarni dałem sobie spokój i zainstalowałem poczciwego Win98, który od razu "zaskoczył" i nawet nie chciał sterowników.

Cytuj
Ja nie robiłem po instalacji softu żadnego restartu. Pod Windows, zakładając związane z nim problemy (instalacja Daemon Tools - restart; instalacja firewalla - restart; instalacja antywirusa - restart; instalacja Visual Studio 2k8 - restart) będzie tylko gorzej.
nie musiałeś robić tych restartów. Duża część programów "wymagających" restartu obywa sie bez niego i działa normalnie (chociaż nie wszystkie). A pod Ubuntu któreś pakiety (związane bezpośrednio z systemem) wymagały ode mnie restartu. Oprócz tego zmiana rozdzielczości ekranu wymagała ode mnie parunastu restartów.


Tak bronicie Linuksa i opluwacie Windowsa - ja rozumiem, że Linuks:
-dużo zależy od szczęścia, oraz od konfiguracji sprzętu
-do pewnych zastosowań (np grafika oraz struktury sieciowe) Linuks jest lepszy, do pewnych (zastosowania typowo techniczne) jest całkowitą pomyłką, a do pewnych oba systemy są równe
-trzeba być programistą, ale w mniejszym stopniu niż parę lat temu, aby móc jakkolwiek funkcjonować pod Linuksem. Jest to system cały czas za trudny i zbyt wymagający od użytkownika
-ma pewne ograniczenia, które mają dawać bezpieczeństwo, ale dla mnie są raczej jako kaftan bezpieczeństwa - ograniczają ruchy.
-ma pewne rozwiązania, które są naprawdę bardzo przydatne i brakuje mi ich w windzie (wiele pulpitów :D )
-brakuje mu pewnych udogodnień Windowsa (np. struktura katalogów jest dla mnie niezbyt wygodna)
-są problemy z szybkością niektórych programów (np foobar w XP uruchamia mi się na oko do 5 sekund, Amarok w Ubuntu  około 15s)


This is usually the part, when people start screaming.

Offline Eldurvin

  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 1538
  • Reputacja -10
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 26, 2008, 12:12:38 »
Cytuj
A to czego nie ma? Normalnie nie zainstalujesz, trzeba albo się męczyć z dodawaniem repozytorium (wymaga zdolności programistycznych) bądź z konsolą (również wymaga takowych zdolności). Dodatkowo pod linuksy nie ma helpa - jak nie wiesz jak coś zrobić to sam nie dojdziesz.

hmm z moich doświadczeń wynika, że wymaga jedynie zdolności do wykonania akcji "kopiuj → wklej"

Cytuj
tnie ci się i mruga :o ty wiesz o czym ty mówisz?
myślę że skoro on to widział na własne oczy, a Ty nie, to wie o czym mówi ;)

Cytuj
Oprócz tego zmiana rozdzielczości ekranu wymagała ode mnie parunastu restartów.
to już bardziej twoja nieudolność niż wina systemu

Cytuj
dużo zależy od szczęścia, oraz od konfiguracji sprzętu
nie, tylko od tego drugiego i umiejętnego doboru dystrybucji

Cytuj
trzeba być programistą, ale w mniejszym stopniu niż parę lat temu, aby móc jakkolwiek funkcjonować pod Linuksem. Jest to system cały czas za trudny i zbyt wymagający od użytkownika
ja wiem, chyba warto zapytać np. Irian

Cytuj
brakuje mu pewnych udogodnień Windowsa (np. struktura katalogów jest dla mnie niezbyt wygodna)
to już jest tylko i wyłącznie kwestia twojego przyzwyczajenia. dla mnie niewygodna jest struktura katalogów w windowsach. niby dlaczego musze miec kazda partycje jako osobna literke, a nie moge ich miec w jedym miejscu?

Cytuj
są problemy z szybkością niektórych programów (np foobar w XP uruchamia mi się na oko do 5 sekund, Amarok w Ubuntu  około 15s)
a porówaj jaką funkcjonalność daje Ci Amarok, a jaką foobar. równie dobrze mogę powiedzieć, że konsolowe polecenie play uruchamia mi się 0.01 sekundy ;)
(\__/)
(O.o )
(> < )*
This is Bunny!!
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!

Offline Irian

  • Jury
  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Reputacja 37
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 26, 2008, 12:21:30 »
Cytuj
ja wiem, chyba warto zapytać np. Irian


To ja już chyba mówiłam, że o programowaniu to ja nie mam zielonego pojęcia. (chociaż chyba coś mi usiłowali wpoić na ten temat w liceum, ale opierałam się jak tylko mogłam ;) )
Co do repozytoriów to da się je dopisać bez większych problemów, jak już człowiek raz dowie się jak to zrobić, to jest w stanie zrobić to zawsze, szczególnie że tak jak pisał Eld wymaga to ctrl+c i ctrl+v
Pod ubuntu praktycznie wszystko co może chcieć zrobić zwykły średnio inteligentny użytkownik można wykonać z okienka klikając myszą.
Owszem zdarzają się rzeczy, z którymi mam problemy ale nie są one nie do przeskoczenia i pewnie nawet jakbym bardzo musiała rozwiązałabym je bez pomocy, zajęłoby mi to pewnie odpowiednio więcej czasu. Za to sytuacje które zmuszają mnie do szukania czyjejś pomocy przytrafiają mi się coraz rzadziej. Trudno mi tylko powiedzieć, czy ja się nauczyłam obsługi systemu, czy może system nauczył się obsługiwać mnie ;)

Poza tym moje Kubuntu jest ładniejsze niż Windows i do tego mogę mu zmieniać takie bajery jak ikonki i w ogóle! no! a Windna jest fufu! O!
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2008, 12:23:34 wysłana przez Irian »

Offline Ere

  • Techniczni
  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 1426
  • Reputacja -1
  • Że jak?
    • Zobacz profil
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 26, 2008, 12:33:47 »
Cytuj
ściągasz sobie e-maila w którym jest złośliwy kod uruchamiany przy kliknięciu w załącznik... ooops nie uruchomił się nie miał nadanych praw... ojejku... ale co to dla hakerów, którzy potrafią wpływać na ludzi. napiszą ładnego lista gdzie będzie napisane, żeby pobrać i uruchomić to zobaczymy gołą dodę.. no to pobieramy i samemu odpalamy program... ojej operacja "rm -rf / " nie powiodła się - brak dostępu.
nie jestem głupi, a ten pierwszy przypadek jakoś mnie jeszcze nigdy nie trafił (chociaż zdarzyło się raz czy dwa, że Avast skasował jakiś spam z tego powodu). Nie mam wirusów, ani żadnych podejrzanych procesów oraz autorunów.
Ale jakbyś miał, to by się ten wirus obszedł smakiem. A jak na modłę windowsową pracujesz na koncie admina, to droga wolna do wszystkiego do czego można.

Cytuj
tego nie rozumiem? kto i jak ciebie wiąże?
może troszkę nieprecyzyjnie - mam to mocno utrudnione, przynajmniej takie wrażenie z robienia skrótów, przenoszenia katalogów (z jakiegoś dziwnego powodu 95% katalogów jest domyślnie na wszelkie sposoby poblokowane).
Nic nie jest poblokowane. Chyba nie dziwi Cię to, że do modifikacji plików/katalogów systemowych zwykły user nie ma prawa?

Cytuj
a tego to zupełnie nie rozumiem przecież pulpit pod windowsem to katalog c:\documents and settings\user\desktop a pod linuksem /home/user/desktop jak na moje nie ma żadnej różnicy. pulpity pod win i linuksem dzialaja identycznie i to juz od ciebie zalezy czy je identyczne wykorzystujesz czy nie. no może z wyjątkiem tego że każdy instalowany program nie dorzuca do pulpitu swojej ikony.
mi Ubuntu domyślnie blokuje "zaśmiecanie" mojego pulpitu.
To nie wiem co masz za Ubuntu, jak ja bym chciał, to mógłbym dowolnie wiele śmieci wwalić na pulpit. Pulpit nie jest od tego, a i mnie to niepotrzebne, ale w razie czego mogę. Więc jak to jest? Co Cię tam blokuj? :)

Cytuj
niemniej jednak pod XP wkurzało mnie jak zainstalowala mi sie aktualizacja automatyczna i po prostu nie mialem zamiaru restartowac kompa dopoki nie skoncze pracy, a co 2 minuty wyskakiwalo mi na srodku ekranu okienko zrstartuj teraz , zrestartuj pozniej. jak se pod linuksem raz klikne ze nie chce, to mnie zrozumie, a windows wkurza, wkurza i wkurza.
ja mu nie karzę się w ogóle zainstalować - grzecznie czeka aż będę zamykał system.
No tak, a co mają zrobić ludzie którzy kazali i którym ten komunikat co 10 minut wyskakuje i przyprawia o nerwicę? Wiem wiem, Windows jest taki super, że żeby to wyłączyć trzeba wpisywać kryptyczne wartości do rejestru. :)

Cytuj
To ja mogę powiedzieć że Win jest o niebo gorszy, bo uruchamia mi się dwa razy wolniej od Ubuntu. ICMPTZ?
mi się uruchamia szybciej, mimo iż jest bardziej obładowany różnymi programami. Może kwestia konfiguracji komputera? Jeśli tak to trzeba uznać, że oba systemy są pod tym względem równe.
Nie są równe, bo pod Linuksem sobie włączę start równoległy z opóźnieniem niepotrzebnych na starcie usług i będzie startował dwa razy szybciej. Akurat tutaj liczba zainstalowanych programów nie ma większego znaczenia, nie wiem jak na Windows.

Cytuj
I znów - w Windows instalacja to droga przez mękę, muszę szukać, ściągać, instalować, wszystko idzie wolno strasznie. W Ubuntu zaznaczam co trzeba i ju.
wczoraj wieczorem włączyłem aktualizację do 8.04 - zaznaczyłem potwierdzenie licencji, zaczęło się ściągać. Dzisiaj rano włączam i patrzę - _nic_ się nie ściągnęło, bo czekało aż kliknę "OK". I to ma być ta wygodne instalowanie?
Najpewniej PEBKAC. Zdecyduj się - albo się zaczęło ściągać, albo się nic nie ściągnęlo. Bo tak przeczysz sam sobie. Przypominam że aktualizacja całego distro to trochę poważniejsza sprawa zresztą.

Cytuj
W Ubuntu zaznaczam co trzeba i ju.
A to czego nie ma? Normalnie nie zainstalujesz, trzeba albo się męczyć z dodawaniem repozytorium (wymaga zdolności programistycznych) bądź z konsolą (również wymaga takowych zdolności).
Nie wymaga żadnych zdolności. Albo sobie w GUI odpowiednio dodajesz, albo ściągasz paczkę i robisz na niej podwójny klik - i ju.
Cytuj
Dodatkowo pod linuksy nie ma helpa - jak nie wiesz jak coś zrobić to sam nie dojdziesz.
Chyba w Twoim Matriksie. :)

Cytuj
Z całym szacunkiem, ale chyba nie bardzo wiesz o czym mówisz. :)
Instalacja przebiega identycznie jak gdzie indziej - możesz wtyczki zainstalować dla siebie, w swoim katalogu użytkownika, albo globalnie (jako root) dla całego systemu.
wiem o czym mówię - próbuje instalować wtyczkę, ściąga się, po chwili pokazuje mi komunikat błędu nr ###, szukam co to znaczy - problemy z prawami dostępu. Szukam jak dać prawa dostępu do katalogów (oczywiście na forum Ubuntu), przez konsolę (znowu) daję je na wszystkie katalogi, które podejrzewam, że tego wymagają, próbuję ponownie. Dalej to samo. Odpalam SM przez sudo, instaluję (yeah!) wtyczki, wyłączam. Odpalam ponownie (już normalnie) - wtyczek nie ma, zakładek, które dodałem w międzyczasie również. Odpalam przez sudo - już są, ale na chorobę mi żebym za każdym razem odpalał przeglądarkę przez sudo.
Uruchamiając przez sudo uruchamiasz na prawach roota. Wszystkie zmienne środowiskowe, miejsca przechowywania profili itp. są wtedy roota. Nie dziwisz się chyba, że pracując na swoim profilu nie masz danych z profilu roota?
I nie musisz zmieniać praw z konsoli, od tego jest też GUI, więc nie manipuluj. :)
I powiedz co za wtyczki, widać w SM coś skopali - w Fx nie ma problemu.

Cytuj
Problem z aplikacjami - pokaż mi CinePaint na Linuksa? I ciekawe czemu wielkie farmy renderujące Pixara swoją na Linuksach? Jak już jedziemy specjalistycznie to go.
co mi po jakichś super aplikacjach graficznych, skoro ja z grafiką nie mam nic wspólnego? Mnie interesuje to co ja potrzebuję.
Co mi po Twoim Matlabie, mnie interesuje to co ja potrzebuję, np. Cine Paint.

Cytuj
Co z tego, skoro pod Linuksem na P3 500 na MPlayerze oglądam sobie divxy i DVD, a na Windows wszystko się tnie i mryga?
tnie ci się i mruga :o ty wiesz o czym ty mówisz?
Oczywiście, a co?

Cytuj
A z Linuksem jest kwestia skonfigurowania. I interfejs szeregowy działa bez problemu, więc wybacz ale kłamiesz. :)
KŁAMIESZ! :P Nie działa prawidłowo (...)
Powiedz to mojej myszce. Mam nagrać filmik? :>

zainstalowałem poczciwego Win98, który od razu "zaskoczył" i nawet nie chciał sterowników.
Do portu szeregowego i myszy na port szeregowy? No to chyba naturalne że do tego nie trzeba sterowników.

Cytuj
(instalacja Daemon Tools - restart; instalacja firewalla - restart; instalacja antywirusa - restart; instalacja Visual Studio 2k8 - restart) będzie tylko gorzej.
nie musiałeś robić tych restartów.
O jak to dobrze że lepiej ode mnie wiesz, co musiałem, a czego nie. Tylko powiedz to np. Daemonowi, który bez restartu mówi auf widerzejn musisz zrobić restart. :>

Cytuj
A pod Ubuntu któreś pakiety (związane bezpośrednio z systemem) wymagały ode mnie restartu.
Tego wymaga np. aktualizacja kernela nie do uniknięcia. Instalacja żadnego programu użytkowego, emulatora, ide czy innego firewalla nie wymaga restartu, bo po co?

Oprócz tego zmiana rozdzielczości ekranu wymagała ode mnie parunastu restartów.
O.o ciekawe, bo zmiana rozdzielczości nie wymaga nawet restartu środowiska graficznego, nie mówiąc już o całym systemie. Tak więc powątpiewam mocno.

Tak bronicie Linuksa i opluwacie Windowsa - ja rozumiem, że Linuks:
-dużo zależy od szczęścia, oraz od konfiguracji sprzętu
Od szcześcia raczej nie, od konfiguracji bardziej.
-do pewnych zastosowań (np grafika oraz struktury sieciowe) Linuks jest lepszy, do pewnych (zastosowania typowo techniczne) jest całkowitą pomyłką,
[/quote]
Hiehie, i dlatego jest mnóstwo systemów opartych na Linux Embedded, przeznaczonych do fabryk, na linie produkcyjne itp., np. taka "zabawka":
Cytuj
Linux-friendly CPU module boasts 90nm ARM9 SoC — PhyTec is readying a small CPU module powered by an ARM9-based SoC (system-on-chip) built on 90 nanometer process technology. The PhyCore-LPC3250 weds seven serial ports with "state-of-the-art" power management, and targets consumer, medical, industrial, and automotive applications,
W zastosowaniach typowo technicznych Linux siedzi mocno i rulezuje, nie oszukujmy się.

-trzeba być programistą, ale w mniejszym stopniu niż parę lat temu, aby móc jakkolwiek funkcjonować pod Linuksem. Jest to system cały czas za trudny i zbyt wymagający od użytkownika
Działanie systemu po instalacji nie wymaga żadnej wiedzy, na co dowodem jest moja siostra. :>

Cytuj
-ma pewne ograniczenia, które mają dawać bezpieczeństwo, ale dla mnie są raczej jako kaftan bezpieczeństwa - ograniczają ruchy.
To są ograniczenia które _są_ zapewnieniem bezpieczeństwa. Nieposiadanie takich zabezpieczeń jest dyskwalifikujące, więc np. Windows też je ma. Czemu więc nie piszesz że Windows ogranicza ruchy? :D Chyba że pracujesz na koncie administratora, hiehie :)

Cytuj
-brakuje mu pewnych udogodnień Windowsa (np. struktura katalogów jest dla mnie niezbyt wygodna)
Nie mieszaj tutaj udogodnień (przykłady? konkrety?) do struktury katalogów. Akurat struktura katalogów jest maksymalnie logiczna i przejrzysta, chociaż może na początku sprawiać problemy.
Cytuj
-są problemy z szybkością niektórych programów (np foobar w XP uruchamia mi się na oko do 5 sekund, Amarok w Ubuntu  około 15s)
Ta, ale uruchamiasz tylko raz, nie? I porównaj sobie funkcjonalności, to trochę wyjaśni sprawę. :)

Offline Eldurvin

  • Hrabia
  • *****
  • Wiadomości: 1538
  • Reputacja -10
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Linux czy Windows?
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 26, 2008, 12:45:16 »
Cytuj
O.o ciekawe, bo zmiana rozdzielczości nie wymaga nawet restartu środowiska graficznego, nie mówiąc już o całym systemie. Tak więc powątpiewam mocno.
jeden restart środowiska graficznego (czyli wyloguj → zaloguj) mógł być możliwy, jeśli w Xorg.conf'ie zmieniał parametry sprzętu (czyli np. wymiary monitora)
(\__/)
(O.o )
(> < )*
This is Bunny!!
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!