Co wg Ciebie jest takiego strasznego co miałoby odepchnąc nowego usera?
To wszystko co nie działa 
1 Mało programów w oficjalnym repozytorium, a te z nieoficjalnego wprowadzają zawirowania (m. in. patrz punkt 3.)
2 Yum muli, jest powolny
3 Zależności - paczki się gryzą ze sobą
4 Ze cztery razy próbowałem zainstalować LAMPserwer na Fedorze wg tutoriali z głównego forum i za cholerę nie udało mi się tego całkowicie uruchomić (problemy z mysqlem, który świeżo po instalacji wymagał hasła roota, a nie akceptował ani pustego hasła, ani hasła systemowego roota, ani nie pozwalał na ustanowienie nowego hasła - paranoja?! tak)
Ponadto Fedorcia ma gorszy support spolecznosciowy niz Ubuntu 
Mnie tam standard + rpmfusion (+adobe) wystarcza. raczej nie mialem problemow z tym, ze jakiegos programu, ktorego potrzebowalem tam nie bylo.
Co do "mulenia yuma" to nie robiłem nigdy jakichś wiarygodnych testów porównawczych z APTem czy swaretem (nie wiem jak to się pisze) więc się nie wypowiem.
Co do gryzienia paczek to kiedys mialem rzeczywiscie takie problemy jak mialem wlaczone freshrpms, bo tam bylo sporo paczek testowych o dziwnym numerowaniu.
Tez mi sie to czasem zdarza w wersji 64bitowej jak mam zainstalowane część pakietow 64, a część 32 bitowych (np. musiałem zainstalować 32 bitową jave, żeby wtk dla j2me mi chodziło i potem przy aktualizacji openJDK nie zgadzało mu się numerkowanie).
Natomiast tam gdzie nie ma kombinacji z mieszaniem paczek i repozytoriów (poza te co wymieniłem) to fedora nie sprawia problemów.
Ja zawsze instaluje "lamp'a" po prostu:
yum install mysql-server mysql-client php httpd phpMyAdmin
i dziala.
Z hasłem do mysql'a to nie wynika specjalnie z dystrybucji, ale z samego mysql'a. Mianowicie nie pozwala on od którejś niedawnej wersji logowania przez IP na konto roota bez hasła. Można się natomiast logować przez lokalny socket UNIxowy, czyli spod konsoli
mysql -u root
a zeby ustawic haslo
$> mysqladmin password "my new password"
(pewnie instalator pod ubuntu sam uruchamia te komende. zaleta taka, ze ustawiasz od razu haslo. wada, ze jak robisz instalke podajac 60 czy 70 standardowych programow i idziesz spac, to rano sie okazuje ze od 10 programu instalator czeka, az wklepiesz haslo)
Jakbyś zainstalował sobie pstgresqla to bys mial jeszcze wiecej zabawy, bo on domyslnie wpuszcza tylko usera postgresql z lokalnej konsoli i tam trzeba robic
sudo su - postgres psql

Mój test:
1. Mandriva Linux
2. Fedora
3. Ubuntu Linux
4. Debian GNU/Linux
5. openSUSE
Od 3 i pół roku (od fedory4) korzystam z tego systemu. Wcześniej miałem przez około pół roku auroxa (może ktoś to jeszcze pamięta). Mandrive widziałem jeszcze jak się nazywała mandrake. fedory sie nauczyłem, u mnie działa i to mi wystarcza. Z ubuntu wiem, że rózni ludzie sobie radzą.
Jestem teraz na nie swoim kompie i właśnie zauważyłem, że windows jest głupi, bo nie ma schowka pod 3 klawiszem myszy i musiałem robić ctrl-c ctrl-v
